sobota, 28 czerwca 2014

Hej! ♥♥♥



3, 2, 1... Już po wielkim odliczaniu do wakacji. Tyle na nie czekałam, ale już tęsknie za znajomymi. Już, albo jeszcze 64 dni. Czerwony pasek jest? Jest. 
Btw skąd ten strój króliczka? Szykowaliśmy w szkole Bitwę na głosy z piosenką " Jadą, jadą misie". Kupiliśmy balony, serpentyny, nawet mieliśmy ciuchcię. Każdy przebrany był za jakiegoś MISIA. Tygryski, kotki, małpki, myszki... Ale wygraliśmy ^^
Przygotowałam dla Ciebie niezbędnik plażowicza- czy coś w tym stylu:


| 2- u stronnek kąpielówki |

Idąc na plażę, czy nawet w domu- gdzie pomieścić powyższe rzeczy? A w takim pudełeczku. Bez obawy, wszystko się mieści: 




piątek, 20 czerwca 2014

Hej! ♥♥♥
Tak jak obiecałam wyjaśniam w tym poście historię, a raczej chorobę mojego życia.

Fot. Kinga Janik
Jestem na specjalnej diecie- bezglutenowej, ale nie przez moje fantazje, ale dlatego, że choruję na celiakię. Wykryto mi ją niedawno( jakieś 4 lata temu) chociaż miałam ją od urodzenia. Oczywiście tak późne wykrycie pociągnęło za sobą ogromne skutki. Ciągła anemia, wychudzenie do tego stopnie, że w 5 klasie ważyłam około 20 kg. 
Na czym polega celiakia? Na pewno spotkałaś się z napisem na etykietce "produkt bezglutenowy" czyli nie zawierający glutenu( mąk, zbóż). Przybliżę Ci trochę moją sytuację. 
Wyobraź sobie, że już do końca swojego życia nigdy, przenigdy nie zjesz chleba, pączka, bułki czy tez nawet pizzy, wszystkiego, co zawiera mąkę. Mój rekord do ponad 4 lata w końcu to choroba do końca życia. Powoduje ona zanik kosmków jelitowych. Konsekwencją tego są zaburzenia trawienia i wchłaniania składników pokarmowych, co prowadzi do pogłębienia niedożywienia. 
Powoli dochodzę do siebie. I nie jest mi łatwo patrząc na kogoś, kto je koło mnie "zakazane" jedzenie. Oczywiście to nie jest tak, że nic nie jem. Są specjalne produkty zastępcze- niby nie tak źle, ale nie radzę ich nawet próbować, bo są okropne!
Cała sytuacja nie jest zła, ale problemy zaczynają się podczas wyjazdów. Takiego, jak ten, z którego dziś wróciłam bądź też wycieczki szkolnej- dlatego miałam największą walizkę- połowa jej to było jedzenie.


 


Weekendowy wyjazd na kajaki to super zabawa. Niestety wróciłam z obolałą kostką i zakwasami. 
Zapraszam również do czytania bloga mojej przyjaciółki- SoPose
klik

sobota, 7 czerwca 2014

Hej! ♥♥♥
Oprócz naszych codziennych problemów i roztargnień nie możemy zapomnieć o naszych pupilach. W końcu to one zasługują na naszą miłość. W lipcu będzie mijała rocznica odkąd znalazłyśmy Lunę- teraz Naszego kotka. Byłyśmy kimś w rodzaju rodziny zastępczej, bo szukałyśmy dla niej domu. Po tygodniu stwierdziłyśmy- NIE! To będzie nasz kot.
Z początku miała problemy z oswojeniem się, wszystkiego się bała i nic nie jadła. Szybko się o nią zatroszczyłyśmy i dałyśmy tyle miłości ile potrzebowała... .






 Teraz to niesforny kot, który jak wiadomo chodzi własnymi drogami. (przy okazji nie lubi pozować)
Oprócz Luny/ Lusi i jakkolwiek byś jej nie nazwała mamy jeszcze pieska, a raczej psa.
OZI 
Z nim było trochę inaczej, bo kupiliśmy go z hodowli Golden-retrieverów.
Jest strasznie zazdrosny o Lunę i ciągle ją podgryza.


"Kto jest okrutny w stosunku do zwierząt, 
ten nie może być dobrym człowiekiem."

A czy ty masz jakiegoś zwierzaka? Pochwal się w komentarzu! 

:)


koszula h&m | okulary Sinsay | spodenki Sinsay