piątek, 30 maja 2014

                                                                     Hej ♥♥♥
Witajcie znowu! Ten tydzień był dla mnie naprawdę ciężki. Po pierwsze miałam trzy dniową wycieczkę( niezbyt udaną), a do tego masę popraw sprawdzianów i kartkówek. Ciągle muszę siedzieć i się uczyć, bo staram się o stypendium. Nie jest to łatwe. Wzięłam ciepły kocyk, skarpetki( co z tego, że jest lato :) ) i zaczęłam" wkuwać". 



Oczywiście nie zabrakło czasu na zakupy. 


Co do wycieczki, to wyjechaliśmy dość wcześnie. Około ósmej. Oczywiście pakowałam się przez trzy dni, ale i tak większość zabrałam w ostatniej chwili. Szczerze mówiąc miałam największą walizkę, ale to przez masę jedzenia, które zabrałam ze sobą( dlaczego? o tym w następnym poście). Po dotarciu do ośrodka" Pod Lipami" trafiliśmy od razu na obiad, potem przydzielanie do pokoi i tu pierwsze kłótnie.
Zabawa była nieziemska, dużo atrakcji, polecam serdecznie.
Z dziewczynami- Kariną i Sylwią- spędziłyśmy mnóstwo czasu na rozmawianiu i zwierzaniu się sobie. Poznałyśmy więcej osób, zyskałyśmy nowych przyjaciół i nowe sympatie. Wszystko było by okej, gdyby nie " parę" osób, ale najważniejsza była integracja.


Zostawiam Was już i życzę przyjemnego weekendu. Good luck. Bye.


7 komentarzy:

  1. Ja już obserwuję, teraz czekam na ciebie :)
    http://baatmaaan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. buty śliczne, współczuję nauki :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post :)! Masz dar pisania .A zdjęcia c u d n e.
    Zapraszam:
    mystersdaria.blogspot.com
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny strój. Odnośnie komentarza na moim blogu, to; ok, ja już zaobserwowałam. ;) Czekam na rewanż:
    deszczpada007.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia kochaniutka, w staraniach o to stypendium. Wiem, że nie jest to łatwe, bo kiedyś sama się o jedno starałam. Szkoda, że wycieczka była średnio udana, dobrze, że przynajmniej była. Ja na przykład w liceum, z moją klasą, przez trzy lata nie byłam na ŻADNEJ wycieczce, więc już wolałabym pojechać na jakąkolwiek... ale, nie ma co się użalać nad tym co już było, trzeba podnieść głowę do góry i dumnie kroczyć przed siebie. Powodzenia z nauką :)

    +Jesteś może zainteresowana wzajemną obserwacją blogów?
    Zapraszam: adaszwarc.blogspot.com
    Pozdrawiam Cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie i wiem co czujesz, bo w podstawówce też praktycznie nigdzie nie jeździliśmy.
      Pozdrawiam. ;)

      Usuń